Bakterie, bez których nie potrafimy żyć

Ten artykuł nie będzie o florze bakteryjnej. Ten artykuł nie będzie o bakteriach, które lubi nasze ciało. W końcu - ten artykuł nie będzie o dwóch sympatycznych bakteriach z obrazka. Dziś powiemy trochę o cichych towarzyszach naszego życia, które niczym kapryśna, sfochowana kobieta odbierają nam zdrowie i skracają życie.

Bakterie

(fot. Carmela Tortajada Serra, źródło)

Twój telefon zamieszkuje 7 tys. różnych bakterii

Masz komórkę? Na pewno. No, to uważaj. Nie od dziś mówi się o szkodliwym wpływie najnowszych rozwiązań technologicznych.

Ze względu na rakotwórcze promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe we Francji wprowadzono nakaz korzystania z zestawu słuchawkowego. O przypadku Chińczyka, który z powodu wielogodzinnego gapienia się w ekran smartfonu, omal nie pożegnał się ze wzrokiem, już pisaliśmy. A dziś zajmiemy się zatrważającą kolonią bakterii, które zamieszkują nasze komórki.

O najnowszym zagrożeniu wynikającym z korzystania z telefonu komórkowego dowiedzieliśmy się z rewelacji przekazanych przez brytyjski dziennik Daily Mail. Gazeta podała również, że mikrobiolodzy ostrzegają przed bakterią, która przemieszcza się z telefonu do organizmu ludzkiego.

Naukowcy podają dodatkowo, że istnieje określony model komórki, który jest szczególnie atrakcyjny dla bakterii i zarazków. Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami na przeciętnej komórce znajduje się około 7 tys. rodzajów bakterii, a wśród nich także te niebezpieczne - chorobotwórcze. Dlatego zalecane jest codzienne przemywanie komórki środkiem bakteriobójczym, a także unikania kontaktu z telefonami wyposażonymi w klawiaturę.

Pieniądze nie śmierdzą. Ale są źródłem bakterii

Nie ma co się oszukiwać - chyba każdy z nas lubi pieniądze i byłby w stanie przygarnąć każdą ilość. Okazuje się, że przedmiot porządania wielu Ziemian to kolejne siedlisko bakterii. Wraz z zarazkami zamieszkują one aż 80% banknotów i blisko 50% kart kredytowych.

Co w takiej sytuacji zrobić? Zanim rozdasz swój majatek bezdomnym, powinieneś zadbać o czystość miejsc, w których przechowujesz pieniądze. W tym wypadku naukowcy zalecają stosowanie środków bakteriobójczych co najmniej raz na tydzień.

Zakupy pełne bakterii

Dźwigasz torby pełne zakupów. Przejechałeś połowę miasta. Czujesz, że nadgarstki Ci zaraz wybuchną. Co robisz, gdy tylko przekroczysz próg domu? Kładziesz wszystkie możliwe torby zakupowe na kuchenny blat. Kobiece torebki lubią także otoczenie salonowego łóżka. Chyba nie muszę mówić, że są to kolejne źródła bakterii, które (podobnie jak portfel) powinno się przemywać środkiem bakteriobójczym przynajmniej raz na tydzień.

Bakterie kochają klamki

Pamiętacie serial Detektyw Monk? Główny bohater, który zmagał się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, zawsze korzystał z chusteczki, gdy tylko jego ręka lądowała na klamce. I dobrze robił.

Okazuje się, że bakterie z komórki i pieniędzy uwielbiają również towarzystwo klamek. Dlatego naukowcy zalecają mycie rąk po każdym kontakcie z klamką.

Bakterie nie potrafią żyć bez ubrań i mebli

Zupełnie jak człowiek. Ubrania i meble to najchetniej wybierane przez bakterie i roztocza lokum. Dlaczego? W ciągu dnia ludzkie ciało traci miliony komórek, którymi lubią zajmować się bakterie.

Co głównie przyciąga bakterie? Pot. Bakterie go wprost uwielbiają. Właśnie dlatego - oprócz czynnika zapachowego - przepocone ubrania lądują w pralce. Jednak gorzej jest z meblami. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że niezależnie od stanu zdrowia i pory roku pocimy się w trakcie snu.

O ile pościel pierzemy co jakiś czas, rzadko kiedy zdarza nam się pomyśleć o stanie czystości mebli. A statystyki są zatrważające - 30% ludzi myje meble raz na dwa tygodnie, natomiast co dziesiąta osoba - raz na miesiąc. Naukowcy zalecają czyszczenie mebli za pomocą wody o temperaturze 60 stopni lub nasączonych środkiem bakteriobójczym płatków higienicznych. Jak często? Przynajmniej raz na tydzień.

comments powered by Disqus