Fajni chłopcy z Wysp Brytyjskich

Sorry, ale nie będzie tu nagich torsów (no, może poza zdjęciem głównym- tak, to są Brytyjczycy), dorodnych bicepsów czy zgrabnych tyłków. Umówmy się- tytuł i obrazek miały Cię tylko zwabić. W tym artykule napiszę o brytyjskich chłopakach z gitarą, wyjątkowych irlandzkich wokalistach, kapeli indie folkowej z kobietą na pokładzie oraz raczkującym zespole folkowym z Winchester.

Fajni chłopcy z Wysp Brytyjskich

Skoro jeszcze z nami jesteś, z przyjemnością wprowadzę Cię w świat muzyki Wyspiarzy, którzy są trochę bardziej ambitni muzycznie niż zespół One Direction czy Katy Perry. Część wykonawców pewnie znasz. Możesz też odnieść wrażenie, że gdzieś zdarzyło Ci się usłyszeć niektóre piosenki. Ale kochanej muzyki nigdy za wiele.

#1 Tom Odell

Pianino, wokal na miarę Jeffa Buckleya, blond włosy i chłopięca buzia. To 23-latek z Chichester, dużego miasta w hrabstwie West Sussex.

Tom Odell- mimo młodego wieku- ma na swoim koncie wiele sukcesów. Jego kawałek Another love podbił wiele list przebojów, Odell w 2013 r. wygrał BRIT Awards, a także supportował legendarną brytyjską kapelę The Rolling Stones. Mimo tak wielu sukcesów, Tom pozostał niezwykle skromnym facetem. W wywiadach wciąż twierdzi, że nie może się przyzwyczaić do tego, że gra przed tak dużą publicznością.

W swoich utworach Odell opowiada historię chłopaka, który po burzliwych związkach z kobietami, boi się zaufać i stara się pohamować emocje.

#2 Hozier

Zastanawiam się, czy o Hozierze usłyszeliśmy tylko dzięki temu teledyskowi?

A właściwie- nawet jeśli tak jest, to dobrze, że usłyszeliśmy. Hozier, a właściwie Andrew Hozier-Byrne to rówieśnik Odella z Irlandii. Jest synem muzyka, więc wybór kariery muzycznej nie jest wcale przypadkowy. Dość wysoki wokal, melizmaty nie do powtórzenia oraz gitara- to jego atrybuty.

Hozier to bez wątpienia artysta o wielu twarzach. Raz jest bardzo liryczny, innym razem pokazuje swoją bluesową duszę, np. w kawałku To Be Alone.

#3 The Kooks

To chyba jeden z najpopularniejszych, brytyjskich zespołów indie-rockowych. Czterech lekko nerdowatych gości, bujne czupryny i charakterystyczny brytyjski akcent Luke'a Pritcharda to ich znaki szczególne.

Kooksi zaczynali na scenie jako nastolatkowie, dziś członkowie zespołu są pod 30. Tym niemniej wciąż utrzymują wizerunek chłopców. Zespół sklasyfikowany został jako indie-rock, natomiast w muzyce Kooksów wyczuwa się elementy kalifornijskiego punka, a także funku.

#4 Dananananaykroyd

To koledzy Kooksów po fachu. Tyle, że ze Szkocji. Jakie są ich cechy wspólne z Brytyjczykami? Również zaczęli w 2006 r., również grają indie-rocka, wokalista ma bardzo podobną barwę głosu do Luke'a Pritcharda.

Nazwa zespołu pochodzi od kanadyjskiego komika, Dana Aykroyda. Dlaczego? Nie wiadomo. Najsłynniejszym kawałkiem zespołu jest Black Wax.

#5 Keane

Miało być drugie A-ha, wyszedł niezły brit-pop. Keane to dość popularny zespół z East Sussex w Anglii. Zespół funkcjonuje na scenie muzycznej od niemal 20 lat.

Po raz pierwszy zespół Toma Chaplina usłyszałam w dość specyficznych okolicznościach. Poniższy kawałek był w 2011 r. w krajach arabskich zapowiedzią ramówki pewnego kanału TV na ramadan.

#6 Paolo Nutini

No i mamy kolejnego chłopaka z gitarą. 27-letni Paolo pochodzi ze Szkocji, a jego cechą szczególną (obok fantastycznego koloru włosów) jest charakterystyczna chrypka.

Bluesowy wokal Nutiniego doskonale komponuje się z lirycznymi folk-rockowymi balladami. Podobnie- jak Odell- Nutini w swoich piosenkach opowiada o burzliwej miłości.

#7 Glen Hansard

To nieco starszy chłopak z Irlandii. Za to niezwykle utytułowany. W 2007 r. wraz z Marketą Irglovą otrzymał Oscara za piosenkę Falling Slowly skomponowaną do filmu Once, w którym zresztą Glen zagrał główną rolę. W ubiegłym roku miałam okazję być na jego koncercie w Warszawie. Mimo wielu wyznań miłości oraz propozycji matrymonialnych ze strony fanek, Glen pozostał skromnym chłopakiem z Irlandii z dziurawą gitarą.

Wielu dziennikarzy muzycznych porównuje zespół Hansarda, The Frames z innym, słynnym irlandzkim bandem- U2. Szczerze powiedziawszy, zupełnie nie rozumiem tego porównania, bo to dwa różne muzyczne światy. Hansard jest bardziej liryczny, woli akustyczne brzmienia, niekiedy lubi sięgać po irlandzkie folkowe instrumenty. Mimo mocno rockowego wokalu, Glen wciąż trzyma się balladowej stylistyki. Z ciekawostek dodam, że gitarzystą w zespole Hansarda jest Polak, Robert Bochnik. Poniżej kawałek Hansarda nagrany w duecie z Eddiem Vaderem.

#8 Slowdive

Mamy kolejny zespół, który jest już starym wyjadaczem na muzycznej scenie Wyspiarzy. Tym razem czas na trochę inną stylistykę rocka alternatywnego- shoegaze, czyli gatunek, który narodził się w Wielkiej Brytanii w latach 80. Zniekształcone, buczące riffy gitarowe, dużo instrumentów oraz muzycy obserwujący swoje obuwie- to cechy szczególne shoegaze'u.

Pod koniec lat 80. w hrabstwie Berkshire pojawił się zespół Slowdive, który dzisiaj jest uznawany za klasykę gatunku. Inspiracją muzyczną bandu był początkowo zespół Pink Floyd, a następnie- Sex Pistols.

#9 Daughter

Ten kawałek zyskuje coraz większą popularność.

W rzeczywistości to kompozycja bardzo młodych Brytyjczyków, którzy na scenie pojawili się w 2010 r. Zespół został założony przez Elen Tonrę oraz jej dwóch kolegów. Właściwie ciężko sklasyfikować, jaki to rodzaj muzyki. W brzmieniu Daughter trochę przypomina innych brytyjskich artystów. Przewija się tam brzmienie The xx oraz liryczność Birdy.

#10 The Waggon Band

Przyszedł czas na ulicznych, folkowych grajków z Winchester. Właściwie trafiłam na nich przypadkiem. Znalazłam jeden z ich kawałków (niestety w bardzo słabej jakości), a następnie wygooglowałam sobie ten zespół. Pokazał mi się jedynie fanpage na Facebooku.

Liczba like'ów sugeruje, że dopiero zaczynają swoją przygodę z muzyką. Za to w jakim stylu! Tradycyjne folkowe brzmienie The Waggon Band łączy z klarnetem, skrzypcami i ukulele, a także polifonicznym wokalem żeńskim, gdzie wyraźnie oddzielony jest cantus firmus.

comments powered by Disqus