Google Glass - krótka historia spektakularnej porażki

Pomysł był niezły. Minimalistyczne wykonanie doskonale wpisywało się w najnowsze trendy. Polityka cenowa stargetowana była pod bogatych nerdów, gadżeciarzy i kapryśnych hipsterów. Natomiast virale z randek i rozmów kwalifikacyjnych podnosiły tylko popularność jednego z najstarszych dzieci technologii wearable. Jednak głośne wejście na rynek spaliło na panewce, a zamiast fortuny pojawiło się rozczarowanie.

Google Glass

(fot. Ted Eytan, źródło)

Pamiętacie tę reklamę?

Właściwie po niewypale związanym z Google+ imperium Sergeya Brina zaczęło liczyć się z porażkami. Z drugiej strony twórcy Google Glass doskonale wbili się w trend mody na elektronikę nośną. Zastanawia zatem fakt, dlaczego okulary Google'a okazały się kompletną klapą.

Brzydkie dziecko technologii wearable

Analitycy przewidują, że bieżący rok będzie jednym z najtrudniejszych dla technologii smart eyewear. Dlaczego? Powód wydaje się być błahy, jednak tak właśnie myśli konsument. W porównaniu z bransoletkami czy smartwatchami inteligentne okulary zaczynają być trochę niechcianym dzieckiem technologii wearable. Zaletą dwóch pozostałych jest ich poręczność, a przede wszystkim fakt, że nie wygląda się w nich jak cyborg.

W USA posiadacze Google Glass wzbudzali trwogę i strach. Każdy, kto widział jakąkolwiek reklamę wearable Google'a, czuł się niekomfortowo w obecności kamery, która na bieżąco rozpoznawała twarze lub nagrywała kolejne video. A jak wiadomo - strach powoduje uprzedzenie. W związku z tym posiadacze inteligentnych okularów byli wyrzucani z kawiarni, atakowani na ulicach, a w Seattle zyskali nawet niechlubny przydomek glassholes.

Pierwsze śliwki robaczywki

Case Google'a trochę inaczej rozgryzł Andrew Crew z Forbesa. Uznał on bowiem Google Glass za produkt testowy, który nie zdał pierwszego egzaminu. Wystarczy wyobrazić sobie prototyp samochodu, który technologicznie dojrzał dopiero po 40 latach.

Crew podaje również trochę bliższy naszemu sercu przykład topornej MP3, która pojawiła się w latach 80. Koncept ewoluował do iPodów, smartfonów i innych przenośnych urządzeń audio, które osiągnęły komercyjny sukces. Na tej podstawie można łatwo wywnioskować, że prawdopodobnie żaden pierwotny wynalazek nowej technologii nie okazał się być strzałem w dziesiątkę.

Niektórzy wciąż wierzą w sukces

Tim Brown, CEO firmy IDEO, która przez wiele lat współpracowała z Apple Inc., do tej pory nie uwierzył w porażkę Google Glass. Mimo tego, że właściwie biznes Google'a okazał się nie do końca opłacalny, wzór okularów stał się powodem kpin, a posiadacze wearable wywoływali wśród anonimowego tłumu popłoch niczym Shrek za najlepszych czasów.

Brown wciąż wierzy w komercyjny sukces konceptu. No właśnie - konceptu. Zatem możliwości głosowego łączenia się z aplikacjami i wyszukiwarkami internetowymi, a także opcji nagrywania. Wystarczyłoby tylko zamienić okulary na inny nośnik.

Porażka wykreowana przez media?

Przynajmniej tak utrzymuje Jennifer Booton z MarketWatch, podając za główny argument fakt, iż Google sprzedał więcej inteligentnych okularów niż jakikolwiek inny producent. Niemniej - mimo popularności technologii wearable - elektronika noszona na nosie przestała być modna. Dlatego warto zastanowić się nad tym, czy pozycja najlepszego wśród najgorszych to porażka czy sukces.

Jednak z jednym z argumentów podanych przez Booton trzeba się zgodzić - najlepszym otoczeniem dla tego gadżetu jest miejsce pracy. Główną zaletą okularów Google'a jest bowiem szybkość uzyskiwania informacji.

Nie od dziś wiadomo, że w obliczu nierentowności kolejnego projektu imperium Brina wywiesza białą flagę i szuka czegoś bardziej googley. Jak podaje Wearable Tech Watch, jeśli Google wycofa się z rozwoju technologii opartej na aparacie, który wychwytuje elementy otoczenia i nadaje im sens, wówczas zamarznie piekło. Jedno jest pewne - inteligentny aparat nie przyjmie już formy okularów.

comments powered by Disqus