Herbata w Krainie Czarów

Curiouser and curiouser! Alicja w Kainie Czarów jest jedną z tych opowieści, które mimo upływu lat wciąż mają się świetnie. Odświeżona kilka lat temu przez Tima Burtona wywołała nie tylko nową falę printów na koszulkach, wisiorków i tatuaży, ale również zainspirowała designerów do przekładania magii i surrealizmu Krainy Czarów na wnętrza, w których w dodatku można zjeść lunch czy napić się herbaty.

Herbata w Krainie Czarów

(fot. Jacqueline, źródło)

Tokio: Alice in Magic Land

Ta tokijska restauracja opracowana przez japońskie studio projektowe Fantastic Design Works jest chyba najbardziej znanym miejscem tego typu. Podzielona na kilka sektorów, odpowiada różnym scenom z powieści Lewisa Carolla. Te mroczne i magiczne sale, utrzymane w intensywnych kolorach czerwieni i fioletu przeplatają się z zielonym odcieniem rodem z ogrodu Królowej Kier. Dominuje oczywiście motyw kart, ale znajdziemy tam również podłogi w szachownice, ogromnych rozmiarów filiżanki, kanapy w żywopłocie czy żyrandol z sercami.

Alice in Magic Land Tokio

(fot. źródło)

Menu jest równie niebanalne, bo w karcie można znaleźć dania przypominające swoim wyglądem ogon Kota z Cheshire, sushi na obraz Gąsienicy Absolema czy zupę pomidorową Drink Me. Oprócz Alice in Magic Land otwarto w Tokio cztery inne restauracje inspirowane historią Alicji: Alice in a Labyrinth, Alice in Fantasy Book, Alice in an Old Castle oraz Alice in a Dancing Land.

Manchester: Richmond Tea Rooms

Tym razem Wonderland otworzył się na Wyspach. Herbaciarnia i cocktail bar Richmond Tea Rooms mieści się w Manchesterze. Pierwsza sala barowa, jej czarno-czerwone ściany i półki oznaczone szyldami Drink Me oraz Eat Me, bardzo jasno nawiązują do obrazów z Alicji w Krainie Czarów. Pozostałe pomieszczenia już nie są tak ewidentną repliką, ale mimo tego, nadal utrzymują atmosferę tajemniczości i magii. W karcie nie zabrakło oczywiście Herbaty Alicji i Herbaty Kapelusznika.

Richmond Tea Rooms

(fot. źródło)

Warszawa: Eat me Drink me

Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić do Krainy Czarów na Kabatach. Otwarta w tym roku kawiarnia cieszy się niemałym zainteresowaniem. Nic dziwnego, bo wnętrze jest niezwykłe, a kreatywność właścicieli przejawia się także w karcie oraz sposobie podawania dań i napojów. Zieleń, serca i drzewo na środku knajpki. Po prostu bajka!

Eat me Drink me

(fot. źródło)

Katarzyna Szymanowska dla novastreet

comments powered by Disqus