Ludzie są dobrzy zimą

Tak nam się przynajmniej wydaje, bo przecież dajemy sobie prezenty na Święta, jesteśmy jakby milsi, spędzamy razem czas przy wypiekach i lepieniu pierogów, a także śpiewamy kolędy z dziadkami. Ale zima to nie tylko Święta.

Ludzie są dobrzy zimą

To także krótkie, mroźne, szare dni, odmarznięte policzki, opóźnione autobusy, wykolejone tramwaje i ogromne kolejki w sieciowych kawiarniach po Pumpkin Spice Latte czy Spiced Orange Latte. Poza miłośnikami sportów zimowych, dosyć powszechne jest życzenie: Dobrze, żeby popadało na święta, a potem już do wiosny. Chyba wielu z nas traktuje zimę jako swoisty okres zagrożenia. A nasza ludzka natura popycha nas do jednoczenia się w takich chwilach. Natknęłam się w Internecie na co najmniej kilka dowodów na ludzką dobroć i życzliwość zimą oraz na potwierdzenie teorii, że zimę najlepiej przeżyć razem.

#1 Czy oddasz swoją kurtkę Johannesowi?

To kampania SOS Children Villages i rodzaj społecznego eksperymentu. Celem było zbieranie funduszy na zimową odzież dla syryjskich dzieci. Ukryta kamera pokazuje spontaniczne reakcje przechodniów na widok zziębniętego 11-latka na przystanku autobusowym. Aż miło popatrzeć.

#2 Blessing bags

Blessing bags - czyli paczki dla bezdomnych są niezwykle popularny aktem dobroci, praktykowanym przez dużą część społeczeństwa w Stanach Zjednoczonych. Szczególnie zimą zachęca się ludzi dobrej woli, by trzymali w samochodach kilka takich pakunków, przydatnych przedmiotów zamkniętych w woreczkach strunowych pojemności ok. 1 l i - gdy nadarzy się odpowiednia okazja - przekazywali je potrzebującym ludziom bez dachu nad głową.

W Internecie można znaleźć mnóstwo stron zachęcających i pomagających w stworzeniu paczki – gotowe listy, propozycje tego, co włożyć do środka, co jest najbardziej potrzebne, a nawet wzory nadruków na woreczki, czy wskazówki techniczne dotyczące pakowania. Blessing bags stały się akcją masową i spontaniczną. Nie są cykliczną zbiórką sterowaną przez media, czy instytucje, są autentycznymi i bezinteresownymi przejawami ludzkiej dobroci.

#3 Mamy srogie zimy, ale mamy też siebie nawzajem

W ten sposób pokierowała swoją kampanię w Kanadzie firma Duracell. Stworzono ogrzewany przystanek autobusowy. Warunek? Osoby w nim przebywające muszą trzymać się za ręce i dotykać przeciwległych ścian budki. Trzeba przyznać, że kampania jest niezwykle pomysłowa, a i akcja ma swój uroczy, ciepły przekaz. Zresztą - zobaczcie sami.

#4 Samotność w Święta

Historia Jamesa Graya ma już rok. Jednak wciąż warto o niej mówić. W 2013 r. ten 85-letni Irlandczyk mieszkający w Londynie spędziłby swoje dziesiąte samotne święta. Tamten rok był jednak szczególny. Zainspirowany tym, by spróbować czegoś nowego, umieścił w Irish Post ogłoszenie, pytając, czy jacyś inni samotni, starsi ludzie chcieliby się spotkać razem przy wigilijnym stole.

Niestety, dostał tylko jedną odpowiedź, która wkrótce i tak została anulowana. Jednak zadziałała magia świąt - Niall O'Sullivan z Irish Post opublikował list Graya na Twitterze, a jego historia poruszyła rzesze użytkowników. Niemal natychmiast zaczęły napływać kartki, listy, zaproszenia do wspólnego świętowania, a nawet prezenty z całej Wielkiej Brytanii i świata. Pan Gray otrzymał w sumie ponad tysiąc świątecznych kartek.

Jasne – to jedna taka historia na setki podobnych, które nie zakończyły się happy endem. Wciąż jednak odzwierciedla ona, że właśnie zimą ludzkie serca topnieją.

Samotność w Święta

#5 @thetwofairies

To tajemnicze konto na Twitterze pojawiło się 30 października minionego roku i wniosło trochę magii w życie wielu ludzi. Wszystko zaczęło się w pierwszy weekend listopada – w sieci pojawiało się coraz więcej postów od ludzi, którym zostały dostarczone prezenty w odpowiedzi na ich wcześniejsze tweety z życzeniami.

Do użytkowników, którzy pisali że potrzebują trochę odpoczynku i rozpieszczenia trafiały paczuszki z kosmetykami lub słodyczami, do innych - pudełka herbaty i czekoladek, a jeszcze inni dostawali prezenty urodzinowe. Wszystko to za sprawą Dwóch Wróżek.

Największym prezentem jednak była zima. Uczniowie szkoły podstawowej Landewednack w Kornwalii, położnej na południowym krańcu Wielkiej Brytanii, gdzie śnieg jest rzadkością, po raz pierwszy w życiu mieli szansę ulepić bałwana oraz porzucać się śnieżkami. Za sprawą grupy @thetwofairies w ciągu nocy szkołę pokryto warstwą śnieżnego puchu.

Istnieją pewne sugestie i poszlaki prowadzące do osób i firm, które mogą stać za tymi zimowymi aktami dobroci, ale może w ten piękny czas warto pozostać przy wierze, że to naprawdę sprawka magicznych wróżek.

KSzymanowska dla novastreet

comments powered by Disqus