Walczymy z jesienną chandrą

Jesień to taki czas, gdy poranne wstawanie jest jeszcze cięższą katorgą. To właśnie wtedy człowiek najchętniej nakryłby się kołdrą, nie odbierał telefonów i udawał, że aktualnie przebywa w Peru. Niestety w naszych realiach nie ma takiej możliwości. Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji pozostała nam jedynie silna antypatia wobec szarych poranków i ciemności, gdy wracamy z pracy. Ale może niekoniecznie?

Naturalne leki na jesienną chandrę

Gdy czujesz, że dopada Cię jesienna chandra, broń Boże, nie siegaj po ten cieplutki kocyk znajdujący się na sofie przed TV. Podążasz właśnie w stronę lodówki po lody czekoladowe? Zatrzymaj się. Mam kilka pomysłów na taki stan, kiedy byle reklama zmusza do płaczu.

Zamiast lodów, sięgaj po Omega-3

Prawdopodobnie rozwiązaniem idealnym na taki stan byłyby lody zawierające Omega-3. Mam jednak wątpliwość co do walorów smakowych lodów rybnych. Właściwie to już teraz odechciało mi się jeść. Niemniej jednak, czy nie zastanawiało Was to, dlaczego Japończycy lub Finowie nie są tak bardzo rozchwiani emocjonalnie? Okazuje się, że ich spokój wewnętrzny wynika z bardzo wysokiego poziomu konsumpcji ryb. Z przeprowadzonych badań wynika, że mieszkańcy Finlandii oraz Japonii cierpią na depresję zdecydowanie rzadziej niż antyrybni Amerykanie. Zdaniem naukowców ryby są naturalnymi antydepresantami.

Węglowodany złożone

Innymi słowy tzw. dobre węglowodany niestety nie mają zbyt wiele wspólnego z nutellą. To te węglowodany, które są postrachem osób chorobliwie bojących się bycia na diecie. Gdzie się znajdują? Przede wszystkim w pieczywie pełnoziarnistym (ale tym prawdziwym!), kaszach, makaronach pełnoziarnistych, brązowym ryżu, otrębach i płatkach owsianych. Węglowodany złożone występują również w produktach, które lubią przedmuchać nam jelita, tj. grochu, fasoli oraz soczewicy. Produkty te mają wpływ na poziom serotoniny w naszym organizmie.

Na przeciwległym biegunie znajdują się cukry proste, które występują w przepysznym białym chlebie, czekoladzie oraz właściwie wszystkim co smaczne. Mimo walorów smakowych słodycze oraz produkty mączne powodują dość duże wahania cukru we krwi, co w rezultacie powoduje u nas spadek dobrego samopoczucia.

Nie siedź przed telewizorem!

Do listy wszystkich przewinień siedzenia dodajemy również złe samopoczucie. Odkąd pojawiła się moda na bieganie, każde dziecko wie, że sport wyzwala w naszym organizmie endorfiny, które mają związek z lepszym samopoczuciem. Dodatkowo najnowsze badania potwierdzają, że osoby regularnie uprawiające sport są znacznie mniej podatne na depresję.

Keep calm & medytuj!

Okazuje się, że medytacja jest naturalnym antydepresantem. Prawdopodobnie już do końca życia będziesz uważał szare, jesienne poranki za niezbyt przyjemne i totalnie do bani. Natomiast medytacja sprawi, że nie będzie Ci to aż tak mocno zawracało głowy. BBC podało ostatnio, że u osób, które regularnie medytują ryzyko zapadania na depresję jest aż o połowę mniejsze.

Sprawiaj sobie małe przyjemności

Najnowsze badania sugerują, że palenie kadzidełek pobudza znajdujące się w mózgu kanały jonowe, które wpływają na poprawę samopoczucia. Nie bez kozery kadzidła stanowią element religijnych obrządków. Ich działaniem jest bowiem stworzenie spokojnej atmosfery.

Szczerze powiedziawszy nie do końca jestem przekonana do kadzidła, którego zapach może przeszkadzać niektórym z Twoich domowników. Zresztą po kilku kadzidełkowych seansach Twoje ubrania będą pachniały tak, jakbyś odbył wielogodzinne zakupy w sklepie z indyjską odzieżą. Polecam zatem uspakajającą kąpiel wannie z olejkiem lawendowym.

comments powered by Disqus