O Nutello mio!

Pogrążona w żałobie redakcja pragnie uczcić smierć wielkiego czlowieka. W Walentynki odszedł od nas nasz mistrz, idol i ojciec naszych fałd. Pan Nutella. Jesteśmy przekonani, że wszystkim przyda się odrobina pocieszenia. Zatem w hołdzie dla Michele Ferrero - garść praktycznych porad jak wypełnić brzuszki i życie nutellą.

O Nutello mio

(fot. źródło)

Skąd w ogole wzięła sie nutella? Jak wszystkie genialne wynalazki, nutella jest córką dramatycznej potrzeby. 21 listopada 1806 r. Napoleon wydał dekret mający na celu odcięcie Anglii od wymiany handlowej z resztą kontynentu. W efekcie - pomijając kilka pomniejszych i niewiele nas interesujących ekonomicznych konsekwencji - ceny czekolady rosły w zastraszającym tempie. Pomysłowi i pogrążeni w rozpaczy turyńczycy zaczęli dodawać do resztek czekolady siekane orzechy laskowe. Tak powstał włoski krem gianduia.

Kiedy ponad wiek później, w trakcie II wojny światowej, ludzkość po raz kolejny znalazła się na krawędzi katastrofy w związku z niedoborem czekolady, pomysłowy pan Ferrero odkurzył przepis na gianduie, zwaną od 1964 r. Nutellą.

Nutella przewyższa swą popularnością najbanalniejsze demograficzne potrzeby. Słoik Nutelli sprzedawany jest co 2,5 sekundy. Tymczasem - zgodnie z amerykańskim urzędem statystycznym - co 8 sekund rodzi sie nowy potencjalny miłośnik nutelli. Wnioski nasuwają się same. Uczcijmy zatem Michele Ferrero minutą cichego memlania nutelli. Albo kilkudziesięcioma minutami.

Na początek przepis na dwuskładnikowe ciasto – DWU-SKŁADNIKOWE. To nie podpucha. Potrzebujecie nutelli i jajek. Koniec. No, jeszcze pieca i blachy, ale to detale. Potrzebujecie 250 gram nutelli i 4 jajek. Na początek wysmarujcie tłuszczem okrągłą foremkę (np. taka jak do tarty), a najlepiej wyłóżcie papierem do pieczenia. Ubijcie jajka mikserem, aż będą sztywne i potroją swą jajeczną objętość. Nie migajcie się, nie oszukujcie – to gwarant sukcesu tego ciasta!

Kiedy już będziecie mieć solidną pianę, odmierzcie odpowiednią ilość nutelli i zagrzejcie ją w mikrofalówce, aby zmiękła. Dodajcie 1/3 jajek, zamieszajcie delikatnie, dodajcie znowu 1/3, zamieszajcie i znowu, aż wszystkie składniki ładnie się połączą. Jeżeli spróbujcie pomieszać od razu wszystkie jajka, ryzykujecie tym, że sflaczeją jak posylwestrowy balonik odnaleziony w kwietniu za tapczanem. Wylejcie masę do foremki, pieczcie okolo 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.

Nie jesteśmy pieczeniowymi terrorystami. Rozumiemy, że piekarnik to po prostu kolejna półeczka i wlaściwie bardzo fajnie przechowuje się tam swetry. Dla czytelników na bakier z cukiernicza technologią mamy ratunek – przepis na ciasto z mikrofalówki.

Potrzebujecie kubka, czterech łyżek mąki, ćwierć łyżeczki proszku do pieczenia, ćwierć kubeczka nutelli i trzy łyżki mleka. Wymieszajcie wszystkie skladniki i wlejcie do kubka, gotujcie w mikrofali przez około minutę – wszystko zależy od mocy Waszej machiny. Możecie tez – odpowiednio zwiększając wszystkie składniki – przygotować ciasto w większym kubku. Albo jeszcze większym. Albo w misce. Albo dokupcie więcej mikrofalówek.

Kolejny przepis dedykujemy pogrążonym w żalu i rozpaczy drwaloseksualnym mężczyznom naszego zycia. Boczek w nutelli. Pokrojcie boczek na grube plastry, możecie je obsypać chilli lub ulubioną mieszanką boczkowych przypraw. Wsadźcie mięsiwo do pieca i pieczcie aż do chrupkosci. Zjedzcie pierwszą partię w ramach testowania przepisu. Powtórzcie wszystkie kroki od początku. Kiedy uda Wam się za którymś razem nie zjeść wszystkiego, pozwólcie boczusiowi ostygnąć. Zagrzejcie nutellę w mikrofalówce i przy pomocy szpatułki lub silikonowego pędzelka (tak, na pewno macie coś takiego w kuchni...) wysmarujcie plastry kremem. Poczekajcie, aż wystygnie i stwardnieje, możecie posłużyć się w tym celu zamrażalnikiem.

Na koniec coś dla prawdziwych łasuchów – sernik z nutellą. W dodatku według przepisu boginii kuchni – Nigelli. Ktoś, kogo imię rymuje się z nutellą, musi być wspaniałym człowiekiem. Potrzebujecie:

  • 250 gram herbatników,
  • 75 gram masła,
  • 400 gram nutelli,
  • 100 gram posiekanych orzechów laskowych,
  • 500 gram serka typu philadelphia,
  • cukier puder.

Pokruszcie ciasteczka i wymieszajcie z masłem, łyżką nutelli i trzema łyżkami orzechów na – jak to określiła boska Nigella – miksturę przypominającą wilgotny piasek. Wyłóżcie spód do tarty piaseczkiem, włóżcie do lodówki. Wymieszajcie serek z cukrem pudrem i dodajcie resztę nutelli. Wyłóżcie foremkę masą, posypcie resztką orzechów laskowych i wsadźcie do lodówki na kilka godzin, a najlepiej - na całą noc. Wszyscy jednak wiemy, że tego nie zrobicie.

Nutella oferuje nieskończoną liczbę możliwości. W internecie jest niemal tak dużo przepisów na ciastka, ciasteczka i babeczki z nutelli jak zdjęć śmiesznych kotów. Podzielcie sie z nami Waszymi ulubionymi przepisami z nutellą, a najlepiej prześlijcie do przetestowania. Nasza redakcja przyjmuje wszelkiego rodzaju prezenty i łapówki. Pod warunkiem, że są z czekolady.

Ola Godlewska dla novastreet

comments powered by Disqus