Plan dnia najbardziej twórczych artystów

Ludzie kreatywni śpią dłużej i często są niesłusznie uważani za leni - przynajmniej tak twierdzi redakcja Wiedzy bezużytecznej. Za to właśnie ich kochamy. Do cech wyróżniających twórczy umysł chciałoby się dodać również: prokrastynację, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, kanapowy styl życia, skłonność do zaglądania na portale plotkarskie. Jednak, gdy już ockniemy się z marazmu lenistwa, zdamy sobie sprawę z tego, że tak zapchany grafik uniemożliwi nam jakiekolwiek twórcze działanie.

Przyszedł zatem czas na to, aby rozliczyć się z rozleniwiającymi rewelacjami Wiedzy bezużytecznej. Brytyjski dziennik The Independent opublikował ostatnio dość ciekawą infografikę odzwierciedlającą to, w jaki sposób swój dzień organizowały sobie najtęższe głowy ze świata literatury, sztuki, filozofii i muzyki.

Zacznijmy od Thomasa Manna, który w swojej najsłynniejszej powieści Czarodziejska góra stwierdził, że: Czas jest darem bogów, danym człowiekowi, aby z niego korzystał - korzystał, służąc postępowi ludzkości. W jaki sposób ten noblista służył ludzkości?

Thomas Mann

(fot. NCMallory, źródło)

Najsłynniejszy obok Goethego niemiecki pisarz, którego pióro było szczególnie płodne w pierwszej połowie XX w., miał w zwyczaju budzić się około godziny 7.00. Do pracy nad swoimi dziełami przystępował około godziny 8.00. W samo południe robił sobie przerwę na lunch, a pracę kończył tuż przed 16.00. Następnie ucinał sobie półgodzinną drzemkę. Gdy się przebudził, jadał obiad, a następnie uprawiał gimnastykę. Zaś w godzinach 20.00-00.00 oddawał się bezgranicznemu lenistwu.

Ciekawym przypadkiem wydaje się jego francuski kolega po piórze, Honoré de Balzac. Niektóre źródła podają, że przez swój grafik wypełniony po brzegi pisaniem oraz ekstrawagancki tryb życia, Balzac borykał się z różnymi problemami zdrowotnymi. A jak wiadomo, w plotce tkwi ziarno prawdy - bowiem autor Komedii ludzkiej zmarł w wieku 51 lat.

Honoré de Balzac

Istnieje mnóstwo anegdot związanych z trybem pracy Balzaca. Niektóre źródła podają informację, iż potrafił on pracować nawet 16 godzin dziennie, a do pisania zabierał się o godzinie 1.00. Mówi się o tym, że tuż przed pisaniem Balzac lubił posilić się drobną przekąską, a następnie wypijał hektolitry czarnej kawy. Gdy tylko pojawiał się świt, pisarz ucinał sobie godzinną drzemkę, by następnie wrócić do pracy. W ciągu dnia Balzac pozwalał sobie na około 2-godzinny odpoczynek. Kładł się spać o godzinie 18.00. Prawie jak noworodek.

Na koniec ciekawostka - w ostatnim roku życia Balzac pojął za żonę polską hrabinę, Ewelinę Hańską.

Na tle infografiki zaprezentowanej przez brytyjski dziennik szczególnie wyróżnia się pisarz żydowskiego pochodzenia i kontynuator średniowiecznej kreacji sylwetki Everymana, Franz Kafka.

Franz Kafka

(fot. Christiaan Tonnis, źródło)

Na samym wstępie warto zaznaczyć, że pisarz mieszkał pod jednym dachem ze swoimi rodzicami aż do 35. roku życia. Był chorowity, miał problemy w relacjach z kobietami, nie radził sobie z apodyktycznym ojcem i zmarł w wieku zaledwie 41 lat.

Jego kreatywna praca rozpoczynała się zazwyczaj o godzinie 23.00, a kończyła około 5.00. Następnie Kafka kładł się spać na 3 godziny, a o godzinie 8.00 pojawiał się w swojej nudnej pracy w Zakładzie Ubezpieczeń Robotników w Pradze. Gdy wracał po 6-godzinnym dniu pracy, jadał obiad, a następnie spał przez blisko 4 godziny. W jego grafiku nie brakowało miejsca na aktywność fizyczną, której poświęcał co najmniej godzinę dziennie.

Przejdźmy teraz do świata nauki. Zapewne ciekawi Cię to, jak wyglądał dzień pracy ojca psychoanalizy, Sigmunda Freuda.

Sigmund Freud

(fot. źródło)

Muszę Cię rozczarować. W trybie życia naukowca, który raz na zawsze rozprawił się z racjonalizującą koncepcją umysłu ludzkiego, nie ma nic szokującego. Właściwie można wnioskować, że mężczyzna żył całkiem zwyczajnie. Kładł się spać tuż po północy, wstawał o 6.00. Przed twórczą pracą gimnastykował się około godziny, zaś szczyt jego kreatywnego myślenia przypadał na 15.00-21.00.

Taki sposób organizacji dnia to chyba jakaś niepisana austriacka zasada. Bowiem w podobny sposób wyglądał plan dnia jednego z najwybitniejszych wiedeńskich klasyków, Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Skoro już nawiązaliśmy do muzyki, warto zwrócić uwagę na najbardziej obijającego się kompozytora, Piotra Czajkowskiego. Twórca muzyki do baletu Dziadek do orzechów oddawał się swojej kreatywnej pracy jedynie na pół etatu (4 godziny). Natomiast jego zajęciem na cały etat było jedzenie i odpoczynek. W grafiku muzyka nie brakowało również miejsca na aktywność fizyczną, której Czajkowski poświęcał co najmniej 2 godziny dziennie.

W świecie sztuki na uwagę zasługuje jeden z ojców kubizmu, Pablo Picasso.

Pablo Picasso

(fot. marie-ll, źródło)

Na liście artystów dziennika The Independent hiszpański malarz wygląda na miłośnika późnego wstawania. Prawda jest taka, że wstawał on skoro świt. O 11.00. A 11.00 to wciąż rano.

Picasso był artystą na półtora etatu, gdyż sztuce poświęcał prawie 12 godzin dziennie. Na sen przeznaczał około 7 godzin, więc stwierdzenie, że lubił sobie przyciąć komara jest paskudnym pomówieniem.

Podsumowując, wielcy mistrzowie pióra, wybitni kompozytorzy, tęgie głowy z zakresu nauk społecznych, a nawet ekstrawaganccy malarze nie spali dłużej niż 9 godzin dziennie. Skrajnym przypadkiem jest pisarz doby oświecenia, Voltaire, który na sen przeznaczał jedynie 4 godziny dziennie. Cóż, to pozwala mi dojść do wniosku, że 12-godzinne wylegiwanie się w łóżku nie jest przejawem kreatywności, a lenistwa. Szkoda.

comments powered by Disqus