Postcrossing - na kartkach przez świat

Podróże kształcą. Podróże uwrażliwiają i otwierają nas na inne kultury. W końcu – podróże rozwijają i pozwalają po prostu zwiedzić kawałek świata oraz poznać zamieszkujących rzeczony kawałek ludzi. Po jakie alternatywy jednak sięgać, gdy nie mamy możliwości wsiąść w pierwszy lepszy samolot i ruszyć na inny kontynent? Ciekawym wyjściem może okazać się postcrossing.

Postcrossing

(fot. źródło)

O projekcie słów kilka

Kiedyś, w dobie tzw. papierowego internetu, gdy posiadanie łącza w domu było niemal tak samo egzotyczne jak nieposiadanie go obecnie, komunikacja na odległość opierała się przede wszystkim na oldschoolowej już poczcie.

Po świecie krążyły więc setki listów i pocztówek, pokonując tysiące kilometrów. Rozwój technologii zastąpił jednak pocztę tradycyjną jej elektroniczną wersją. Tak wysyłanie kartek ograniczyło się w zasadzie jedynie do świąt czy wyjazdów na wakacje, a i to powoli upada.

I tutaj właśnie na ratunek pięknej tradycji pocztowej przychodzi Projekt Postcrossing. Założenie jest banalne - poprzez swój udział zobowiązujemy się do wysyłania losowo wybranej osobie kartki, otrzymując w zamian pocztówkę od innego, nieznanego nam uczestnika.

Nie mamy zbyt dużego wpływu na drogę przepływu widokówek – wybór zawsze pozostaje dla nas niespodzianką, aż do chwili wylosowania kolejnej osoby. Limit wysyłanych w tym samym czasie kartek jest ściśle określony.

Na swoim profilu umieszczonym na oficjalnej stronie projektu możemy określić, jakie pocztówki chcielibyśmy otrzymywać. Jednocześnie istnieje możliwość opisania siebie w taki sposób, by wysyłający mógł wybrać odpowiednią kartkę dla nas. Rekordziści mają na swoim koncie tysiące wysłanych pozycji.

Oczywiście, biorąc pod uwagę liczbę krajów uczestniczących w zabawie, losowanie pewnych państw wielokrotnie jest nieuniknione. Z drugiej strony prawdopodobieństwo otrzymania dwóch takich samych kartek jest znikome.

Postcrossing

(fot. źródło)

Jak to się kręci?

Pomysłodawcą i założycielem jest Paulo Magalhães, który po prostu postanowił zarazić cały świat swoim hobby. Efekt zaskoczył nie tylko ludzi wspomagających akcję, ale przede wszystkim samego autora przedsięwcięcia - aktualnie w projekcie bierze udział prawie 541 tys. osób z 215 krajów, a liczba wysłanych kartek osiągnęła niemal 29 mln i wciąż rośnie.

Postcrossing

Co z tego wynika? W każdej godzinie wysyłanych jest ponad 1 400 listów, które dotychczas przebyły ponad 145 miliardów kilometrów. Jeśli więc chcesz rozpocząć podróż bez konieczności ruszania się z domu, wystarczy sięgnąć po pióro. Albo zaglądać co jakiś czas na novastreet.

Karolina Skiścim dla novastreet

comments powered by Disqus