Start-up tygodnia: Koniec z problemem skoliozy?

Na to wygląda. Niebawem może się okazać, że 6-godzinna i wbrew pozorom niebezpieczna operacja kręgosłupa będzie nam się kojarzyła jedynie z początkiem XXI w.

Koniec z problemem skoliozy?

(fot. Michael Perez, źródło)

Nie da się ukryć, że żyjemy w dość trudnych czasach dla naszych kręgosłupów. Ostatnie badania wskazują, że przed komputerem spędzamy średnio 6 godzin dziennie. To bez wątpienia spora część życia. Najczęściej bywa też tak, że w trakcie pracy mamy w nosie poprawną postawę. A po paru latach łapiemy się na tym, że kontuzja nadgarstka to kropla w morzu uszkodzeń, które są skutkiem stacjonarnego trybu życia.

Choroby XXI wieku

Najpoważniejszym zagrożeniem są oczywiście dolegliwości związane z kręgosłupem. Nie od dziś wiadomo, że właściwa postawa ma wpływ na niemal każdy układ w naszym organizmie. Dlatego też ignorowanie tego problemu wiąże się z poważnymi konsekwencjami. W USA na chorobę zwyrodnieniową dysku międzykręgowego cierpi 3,5 mln osób, natomiast 6 mln Amerykanów narzeka na chroniczny ból pleców. Rocznie na leczenie chorób kręgosłupa wydaje się 50 mld USD.

Skolioza to jedno z poważniejszych schorzeń, które najczęściej pojawia się w wieku dojrzewania. Choroba ta zazwyczaj towarzyszy wadom serca lub uszkodzeniom układu moczowego. Jednym z najpoważniejszych powikłań tej wady postawy są choroby układu krążenia.

Postawa nastolatka, który choruje na skoliozę może wydawać się całkowicie poprawna. Wynika to z faktu, że nieświadomie kompensuje on ciężar ciała na drugą stronę (tak, by głowa była w równej linii z miednicą), tworząc w ten sposób kolejny meander kręgosłupa. Prawda wychodzi jednak na jaw na zdjęciu rentgenowskim.

Leczenie tej choroby opiera się o zabieg, w skutek którego w kręgosłupie zostają umieszczone 24 tytanowe śruby. Jednak, jak podaje dziennik Haaretz nieprzyjemna operacja może się niebawem okazać chłodnym oddechem przeszłości. Wystarczy odpowiednia profilaktyka, nad którą pracował przez 4 lata pewien izraelski start-up.

Jak to działa?

Najważniejszą zaletą nowoczesnej profilaktyki leczenia skoliozy jest fakt, że - w przeciwieństwie do standardowych metod - kręgosłup wciąż pozostaje elastyczny. Leczenie krzywizny polega na umieszczeniu w kręgosłupie dwóch śrub oraz mechanizmu zapadkowego, który uruchamia się przy wykonywaniu konkretnych ćwiczeń korekcyjnych. Oznacza to, że w terapii używanych jest kilkakrotnie mniej śrub, których nieprawidłowe umieszczenie wiąże się z poważnymi powikłaniami. W tym przypadku ryzyko to zostało zminimalizowane.

Mechanizm ApiFix to rozwiązanie dla osób, które cierpią na skoliozę 40-60 stopni. Koncepcje urządzenia jest prosta - ma on stopniowo i powoli zmniejszać krzywiznę kręgosłupa. Dwie śrubki umieszczone na odcinku krzywizny połączone są ze sobą wiązaniem, dzięki któremu pacjent systematycznie czyni postępy w terapii. Jest to również rozwiązanie dla osób, które poddały się operacji. W tym przypadku można usztywnić wiązanie, aby wymusić utrzymywanie prawidłowej postawy.

To urządzenie jest przede wszystkim dedykowane dzieciom, które rosną. Bowiem to w ich przypadku najczęściej diagnozowana jest skolioza.

źródło: Haaretz

comments powered by Disqus