Start-up tygodnia: Tam gdzie bitcoiny spotykają się z social media

Social media są modne. Mimo przepowiedni rychłej apokalipsy, wciąż utrzymują one wysoką popularność. Wirtualne waluty są mniej trendy. Słowo bitcoin jest popularne jedynie w gronie nerdów, matematycznych geniuszy i kumatych. Odstawmy na bok amatorów programowania i laureatów Kangura. Teraz wyobraźmy sobie, że korzystanie z wirtualnej gotówki może być tak samo proste jak napisanie SMSa.

Bitcoin

(fot. źródło)

Tu właśnie pojawia się izraelski start-up, który dotychczas otrzymał od inwestorów wsparcie w wysokości 400 tys. USD. GetGems - bo tak nazywa się ów start-up - opracował aplikację, która łączy wirtualny portfel z mediami społecznościowymi. W ten sposób waluta, która do tej pory wydawała się mieć więcej wspólnego z tenisem niż pieniędzmi, stanie się osiągalna dla przeciętnego użytkownika portali społecznościowych.

No dobrze, ale skąd wiadomo, że znajdzie się na to jakiekolwiek zapotrzebowanie? Daniel Peled, CEO GetGems wnioskuje, że płatności będą się odbywały bez uczestnictwa jakiegokolwiek pośrednika, który zawsze coś dla siebie skubnie z transakcji. Poza tym - wbrew pozorom - waluta bitcoin staje się coraz bardziej popularna we współczesnym świecie biznesu.

Czym, do ciężkiej cholery, jest bitcoin?

Zanim zapoznaliśmy się z pomysłem na start-up, często zadawaliśmy sobie to pytanie. Zacznijmy zatem od podstaw. Waluta ta powstała przeszło 6 lat temu i wprowadził ją ktoś o pseudonimie Satoshi Nakamato. Wirtualny pieniądz miał być przechowywany w pliku portfela lub serwisie przechowującym tego typu walutę.

Założenie było proste - omijać szerokim łukiem banki. Dlatego też bitcoiny różnią się od zwykłej gotówki tym, że są one przekazywane wskutek zdecetralizowanej wymiany. Z ciekawostek, które właściwie niewiele wnoszą - jeden bitcoin składa się z 100 mln satoshi.

W jaki zatem sposób rejestrowane są bitmonetarne transakcje? Ano, za pomocą górników (tzw. miners), którzy przy użyciu narzędzi o wysokiej mocy obliczeniowej zabezpieczają sieć. Właściwie na tym możemy poprzestać, gdyż sam proces miningu jest na tyle skomplikowany, że znalazł się poza kręgiem zainteresowań naszej ambitnej redakcji.

Właściwie przeciętnemu Kowalskiemu wystarczy informacja o tym, że bitcoiny można wykorzystywać przy wszelkich płatnościach online, a wykonywanie takowych transakcji - wraz z postępem technologii - staje się coraz bardziej intuicyjne.

Wirtualna waluta = wyższe ryzyko?

Niewątpliwie wirtualna waluta jest obarczona ogromnym ryzykiem dla każdej ze stron uczestniczących w transakcji. Zarówno dla inwestorów, jak i zwykłych użytkowników sieci. Dlaczego? Może ona stracić swoją wartość w przeciągu zaledwie jednej nocy. Poza tym przy codziennych czynnościach, które wykonujemy offline, bitcoiny są raczej nieprzydatne. Nie zapłacisz nimi za chleb, mleko czy papierosy w supermarkecie.

Z drugiej jednak strony, jeśli opanujesz posługiwanie się bitcoinami, nie będziesz już do niczego potrzebował pośredników, którzy obecnie skwapliwie przyjmują każdą prowizję z Twojej karty lub pobierają opłaty za przelew.

Czy gemy wyprą bitcoiny?

Firma GetGems pojawiła się na rynku we wrześniu ubiegłego roku, a ideą całego przedsięwzięcia było stworzenie intuicyjnego w obsłudze portfela elektronicznego. By móc korzystać z płatności za pomocą aplikacji, trzeba ściągnąć ją na swojego smartfona czy komputer, a następnie zapraszać do korzystania z tego narzędzia znajomych.

CEO GetGems oświadczył, że całe przedsięwzięcie ma także na celu wprowadzenie do wirtualnego obrotu nowej waluty - gema. Izraelski start-up nie zamierza na tym poprzestać. Daniel Peled oświadczył, iż firma planuje także wprowadzić kilka nowych wirtualnych jednostek monetarnych.

Gemy

(fot. źródło)

Promo bez fajerwerków

GetGems planuje wylansować swoją aplikację oraz walutę przez stare, sprawdzone narzędzie promocyjne - gratisiki i geszenki. CEO start-upu zapowiada bowiem, że każdy, kto zaprosi swoich znajomych do korzystania z aplikacji, otrzyma darmowe gemy. Wygląda znajomo? Kto korzysta z Dropboxa, ten wie.

Jak zbić fortunę na wirtualnej monecie?

Jak przekazał w jednym z wywiadów Daniel Peled - biznes plan start-upu zakłada, iż GetGems będzie generował przychody z opłat pobieranych za rzeczywiste i mierzalne korzyści, wynikające z obsługi aplikacji, np. początkowe połączenie między zainteresowanymi stronami czy komunikacja z użytkownikami spoza grona znajomych.

Nie chcemy być sceptyczni, ale wygląda to trochę jak dziecko Facebooka i PayPala dla ubogich.

comments powered by Disqus