Wyspa kotów

Koty od kilku lat mają dość poważny romans z internetem i reklamą. Nastroszone uszka porośnięte sierścią, wąsiki przypominające żyłkę od wędki, puchaty ogon i spojrzenie wyrażające absolutny brak zaangażowania w cokolwiek poza jedzeniem - to właśnie jedne z wielu sekretów kociego fenomenu.

Wyspa kotów

(fot. źrodło)

Były już wszędzie - w show-biznesie, na czerwonych dywanach, a nawet u władzy - w miejscowości Talkeeteny na Alasce niezmiennie od 15 lat rządzi koci burmistrz. Dziś opowiemy o wyspie, którą zamieszkują przede wszystkim puchate czworonogi.

Zgadnij, kto jest autorem tego szalonego pomysłu. Bingo! Japończycy. Jak widać po udanym pomyśle ze stworzeniem kociej kawiarni, nasi bracia mniejsi poszli o krok dalej i postanowili stworzyć wyspę, gdzie dominującą populacją będą mruczące stworzenia.

Mowa o Aoshima Island, wyspie, którą obecnie zamieszkuje 120 miauczących mieszkańców. Pewnie myślisz, że to jedynie 3 razy więcej niż hodowla ś. p. Violetty Villas. Jednak co chwila pojawia się tu nowy puchaty imigrant. Trzeba przyznać, że infrastruktura kociej wyspy jest wyjątkowo uboga. Nie ma tam samochodów, sklepów i piwa. Na domiar złego, dwa razy dziennie przypływa tu prom z turystami, którzy pragną odwiedzić kocich gospodarzy.

To jedno z niewielu miejsc na ziemi, gdzie populacja kotów przewyższa liczebność ludzi. W 1945 r. mieszkało tu ok. 900 osób, po II wojnie światowej zostali tutaj jedynie emeryci. Nieoficjalnie mówi się, że obecnie Aoshima Island zamieszkują 22 osoby.

Skąd wziął się pomysł na zaludnienie wyspy mruczącymi stworzeniami? Po raz pierwszy koty zostały sprowadzone na ten obszar w celu zmniejszenia liczebności myszy, które zagnieżdżały się w rybackich łodziach.

Jak podaje Japan Daily Press populacja tych czworonogów zaczęła się rozmnażać około dekady temu. Właśnie wtedy wyspę z różnych powodów zaczęli opuszczać ludzie. Nie było zatem nikogo, kto byłby w stanie powstrzymać zwierzęta przed prokreacją. Dziś jedynie 10 puchatych mieszkańców jest wykastrowanych.

Koty są dokarmiane przez starszą kobietą, zwaną przez turystów kocią czarownicą. Dodatkowo w tym regionie nie ma żadnych drapieżników, które mogłyby zmniejszyć kocią populację. Wyspa jest zatem kocim azylem od niebezpiecznego dla nich świata.

Co ciekawsze - Aoshima Island to nie jedyna wyspa zamieszkana przez futrzaki w Kraju Kwitnącej Wiśni. Okazuje się, że w Japonii znajduje się jeszcze 10 innych kocich samotni.

comments powered by Disqus